Przerwa w życiorysie Gap Year

Share This:

Mam na imię Martina, pochodzę z małego miasta i od 6 lat mieszkam w Warszawie. Skończyłam studia magisterskie, pokończyłam różne kursy, uzbierałam kilka certyfikatów i mam dobrą pracę managera w jednej z warszawskich korporacji. Nie spadło to wszystko na mnie z nieba, długo i uparcie na to pracowałam, ale mam wszystko to, co na tym etapie życia chciałam. Wygodne i bezpieczne życie.

Koh Lanta, Tajlandia przerwa w życiorysie gap year

Co mi siedzi w głowie?

Trzy lata temu przyszła mi do głowy myśl, która pączkowała i przedzierała się by zostać zauważona. Początkowo nie zwracałam na nią uwagi, potem zamknęłam w najciemniejszej części mojej głowy i udawałam, że jej nie ma. Nie pomogło. Ja ją wysyłałam w kosmos, a ona jak bumerang hop do mojej głowy. Zmieniłam taktykę i spróbowałam ją zrozumieć i zaprzyjaźnić się z nią. Zrobiłam krok w jej kierunku i wyjechałam na miesiąc z plecakiem do Tajlandii, Malezji i Singapuru. Wróciłam zadowolona, myśl zaspokojona uciekła, żeby za jakiś czas wrócić i powiedzieć „mało”. Uzbierałam więc trochę urlopu i poleciałam do Wietnamu, potem do USA i nic. Wciąż to samo, moja głowa w chmurach i myśli krążące wokół…

A gdyby tak wyjechać na dłużej? Zrobić sobie przerwę od swojego życia ( gap year ) i zacząć coś nowego, zupełnie od początku?

gap year przerwa w życiorysie gap year grecja

Tutaj wszyscy żyjemy podobnie. Większość dnia przed ekranem komputera, smartfona, tabletu. W ciągłym biegu, jakbyśmy uczestniczyli w Tour de France. Ścigamy się z innymi, czasem z samym sobą. Budzik dzwoni codziennie o tej samej porze, stoimy w korku z tymi samymi ludźmi, w tych samych miejscach, raz czasem kilka razy dziennie. Potem odpisujemy na bardzo pilne emaile i uczestniczymy w super ważnych spotkaniach. W przerwie kilka fakapów, asapów, deadlinów, a wieczorem przyjaciele, rodzina, sport i myślenie o pracy po pracy.

Może by tak zrobić sobie przerwę?

Spojrzeć na to wszystko z szerszej perspektywy. Zobaczyć jak w innych zakątkach świata ludzie przeżywają swoje życie i znajdują szczęście, a może nie znajdują?

Ten pomysł żyje w mojej głowie od kilku lat więc chyba najwyższy czas na jego realizację. Biorę rok przerwy od mojego życia i zamierzam ten czas dobrze wykorzystać.

Nie oszukujmy się, nie ja pierwsza wpadłam na ten pomysł. W Europie Zachodniej idea rocznych przerw jest niesamowicie popularna. Przeczytałam ostatnio, że w samej Wielkiej Brytanii w 2012 r. gap year planowało ponad 2,5 mln osób. Obym spotkała ich w podróży 😉

Rodzina, przyjaciele, znajomi

„Zwariowałaś???” – tak wyglądała reakcja większości. Nie wszyscy znajomi rozumieją moją decyzje ale to nic, nie muszą. Rodzice nie wierzą jak mogę zostawić coś, na co tak długo pracowałam? Sama? Po co tak ryzykować? To nierozsądne i nieodpowiedzialne!

Czy nasze wybory są rozsądne tylko wtedy, kiedy robimy coś dla kasy? By mieć więcej? I tak całe życie? Może na co dzień o tym nie myślimy, ale tak jest. 99% rzeczy, które robimy w życiu robimy po to by mieć więcej. By posiadać. Pieniądze, rzeczy, lepszy samochód, ubrania, kredyt… a gdyby tak zrobić coś dla siebie? pod prąd? nie dlatego, że tak wypada, trzeba, tego się od Ciebie oczekuje…. ble ble ble

I co teraz?

Sprzedałam większość swoich rzeczy, wypowiedziałam umowę wynajmu mieszkania i kupiłam bilet w jedną stronę na Filipiny. Czemu na Filipiny? No cóż… po prostu była promocja 🙂

przerwa w życiorysie gap year samolot

Pewnie cała historia skojarzy Ci się z filmem Eat Pray Love. Laska porzuca swoje ułożone życie i rusza w świat by odnaleźć siebie, zmienić swoje życie. Żadna ze mnie Julia Roberts ale może dobrze Ci się kojarzy. Nie wiem jaki będzie miała scenariusz ta podróż, życie go napisze.

przerwa w życiorysie gap year

Decyzja podjęta, pozostaje spakować swoje życie w 7 kg bagażu podręcznego i wsiąść do samolotu. Mama modli się, żebym się rozmyśliła i jakimś cudem zmieniła plany, ale ja mam nadzieję, że wystarczy mi odwagi 😉

About Martina, lovelajf.pl

Coach, bloger, minimalistka z pasją do podróżowania. Ulubiony kierunek podróży to Azja. Zakochała się w niej podczas podróży dookoła świata, którą zrealizowała w pojedynkę. Kiedy nie podróżuję siedzi za biurkiem pochłonięta mediami społecznościowi (to jej zawód), biega i pije zieloną herbatę. Nieustająca poszukiwaczka inspiracji i dzieląca się nią z czytelnikami.
  • Trzymam kciuki za wyprawę! Podobna myśl siedzi i w mojej głowie. 🙂 Tylko kierunek inny, Ameryka Południowa.

  • Piotr Czyszpak

    Jacie… uwielbiam Cię za tą decyzję… ja też rzuciłem dotychczasową pracę, ale póki co nie stać mnie na długi wyjazd dlatego obrałem trochę inny kierunek i szukam pracy za granicą, żeby już wyjazd zarobkowy podłączyć jako droga w nieznane, a potem zarobić i ruszyć przed siebie… :)))

    trzymam kciuki i nie martw się że jesteś wariatką, żyj dla siebie… :)))

    • dzięki za miłe słowa, będę je sobie powtarzać w głowie! Trzymam za Ciebie kciuki 🙂

  • No i super! Tylko ostrzegam – takie przerwy wciągają! Moja właśnie się kończy, a już planuję kolejną 😛 Czekam na wpisy z Filipin!

  • super! trzymam kciuki 🙂 ja mam podobne plany, ale na razie ustalam priorytety, oszczędzam … i planuje 🙂

  • Podziwiam za odwage! Właśnie mi uświadomiłaś, że i u mnie kiełkuje taka myśl, ale próbuje się jej pozbyć. No bo jak zostawić to wszystko i ruszyć w nieznane? Trzymam kciuki za Ciebie. Powiedz czy w jakiś sposób przygotowujesz sie do wyprawy?

    • dzięki! Też próbowałam się pozbyć tej myśli a widzisz jak się skończyło 🙂 O tak, przygotowuje się do wyprawy już od dłuższego czasu. Napisze o tym na blogu bo jest tego całkiem sporo 🙂

  • Trzymam za Ciebie kciuki i nie umiem się doczekać relacji z podróży 🙂

  • Ola

    wspaniale, sama o tym myślę! na pewno będzie to wspaniały czas pełen wolności, wyzwań, poznawania… ach, powodzenia!

  • Wow! Trochę zazdroszczę tej odwagi;) Powodzenia!

  • Cudnie! bardzo ci kibicuję i będę z wielka przyjemnością śledziła twojego bloga 🙂 Odwagi Kochana, jak nie ty to kto ?:)

  • Podziwiam i zazdroszczę odwagi!! Good luck!:D

  • Katarzyna

    Nie zwykła odwaga, myślę że każdy z nas ma ochotę oderwać się od szarej rzeczywistości i uciec w zupełnie odległe miejsce.

    http://sisteerfashion.blogspot.com/?m=1

  • Patricia Kinga G

    Super! Trzymam kciuki, u mnie myśl dopiero pączkuje 🙂

  • Marek Wierzchowski

    SZACUN…chcialbym miec tyle odwagi i oderwac sie od tego tłoku :/ powodzenia 🙂

  • Damian Święcicki

    Dajesz, dajesz! Ja na Maltę lecę od października, czyli można by powiedzieć w języku Mordoru – „od Q4”! 😀

    • Renata Kreglicka

      Damian, masz jakieś konkretne plany w związku z tą Maltą?

      • Damian Święcicki

        Tak jest, byłem tam na urlopie w sierpniu, to przy okazji załatwiłem sobie pracę i mieszkanie. 😉 Mam taką taryfę ulgową bo jestem programistą i akurat z tym nie było problemu. Kumpla mam co mieszkał tam kilka lat (teraz w UK) to poznał z paroma osobami. Ogólnie słowianie (polacy, litwini, czesi, macedonia) trzymają się razem. 😀 Wiem że w tej firmie IT gdzie będę pracował jest jeden Polak – z żoną i AFAIK dzieckiem tam pocisneli, przebranżowił się z budowlanki na informatyka i jakoś poszło. 😀

        • Renata Kreglicka

          Coś magicznego jest w tych maltańskich urlopach 🙂 Ja byłam w maju, a od lipca już tu mieszkam. Chciałam odpocząć od ‚managierowania’ w korpo. Polaków jest tu zaskakująco wielu 🙂 okazuje się, że nie tylko Anglia czy kraje skandynawskie są kierunkiem migracji – tu pogoda jest o wiele lepsza 🙂 Życzę powodzenia!

          • Damian Święcicki

            No proszę, to zapraszam na parapetówkę w październiku. 😉

  • Tomasz Kapica

    Fajnie, ja z żoną mamy podobne doświadczenia co Ty. Ruszamy dokładnie 2 października i też robimy sobie przerwę od codziennego życia 🙂 Do zobaczenia gdzieś w drodze! 😉

    • świetnie! W jakim kierunku ruszacie?

      • Tomasz Kapica

        Najpierw Indie i Azja Pd-Wsch, potem planujemy Amerykę Płd. Możesz nas znaleźć na LetsGetLost.pl. Powodzenia!

  • Panienka Aka

    Pięknie!! Brawo Ty!!

  • Ja ze swoja dziewczyna zrobilem podobnie, nie na rok ale na dluzej i w strone mieszkania gdzies poza europa, jestesmy Tajlandii od 8 miesiecy i zamierzamy tu zostac jak dlugo sie da, bo zyje sie inaczej, cieplej 😉
    powodzenia ! #loveyourlife ;)))

    • wow! świetnie 😉 trzymam za Was kciuki 🙂 pracujecie zdalnie czy na miejscu coś ogarnęliście?

      • hej, ja pracowałem zdalnie, ale znalazlem na miejscu (co nie bylo dosc trudne) a moja dziewczyna rozwija swoj biznes online 😉

  • Powodzenia:)) Podobnie mysli krążą w mojej głowie, ale daje sobie czas, aby ten pomysł do konca wykeiłkował.

  • Pomysł genialny! Też pracuję w korpo i doskonale to wszystko znam! Przed Tobą wspaniały czas 🙂 Powodzenia! 🙂

  • Cudownie było potowarzyszyć Ci w tym strumieniu myśli. Piękny pomysł! Uważaj na siebie, ale przede wszystkim, baw się dobrze!

  • Adrian Stefankiewicz

    Super pomysł! Oby przygoda zakończyła się wielką kolekcją cudnych wspomnień i doświadczeń. 🙂 Sam zacząłem myśleć na swoją wersją wielkiej wycieczki i wierzę, że uda mi się taką zorganizować. Trzymaj się ciepło! 🙂

    • oby tak było jak piszesz! dziękuję 🙂 Wierzę, że Tobie również uda się zrealizować marzenie związane z podróżowaniem, trzymam kciuki i może do zobaczenia gdzieś na końcu świata 😉

  • Podziwiam i życzę powodzenia 🙂