Pierwszy raz w życiu..., czyli przygody o których nie wspominałam...
Pierwszy raz w życiu

Pierwszy raz w życiu…,czyli przygody w czasie podróży moich marzeń, o których nie wspomniałam

Pierwszy raz w życiu…, czyli przygody w czasie podróży moich marzeń, o których nie wspomniałam 🙂 Podróż dookoła świata w pojedynkę to nie tylko dalekie kraje i egzotyczne miejsca, które odwiedziłam, ale również setki napotkanych ludzi i tysiące przygód, które zapamiętam do końca życia.

Nie sposób opowiedzieć Wam o tym wszystkim na blogu, ale spróbuję podzielić się, chociaż ułamkiem tych doświadczeń. Apontanicznymi, szalonymi a czasem niebezpiecznymi pierwszymi razami, które miałam przyjemność popełnić podczas podróży. O wszystkim możecie przeczytać w mojej książce „Dziewięć marzeń”.

Pierwszy raz w życiu…

  • Byłam w klubie z damskim striptizem
  • Pływałam z dzikimi delfinami w oceanie
  • Jeździłam na wielbłądzie
  • Pływałam z żółwiami
  • Pływałam z rekinami
  • Jeździłam skuterem po dżungli
  • Pływałam w jaskini
  • Obcowałam z ludźmi innych religii
  • Ufałam obcym ludziom i powierzyłam swoje życie w ich ręce.
  • Spałam u nieznajomych na couchsurfingu
  • Robiłam tylko to co chciałam
  • Jestem prawdziwie dumna z siebie
  • Offroad na pustyni
  • Zrobiłam selfie ze zwierzakiem (kangur)
  • Pracowałam za granicą
  • Karmiłam emu na pustyni
  • Snorklowałam w oceanie
  • Żeglowałam
  • Próbowałam Paddleboarding (deska surfingowa typu longboard z wiosłem)
  • Mieszkałam z karaluchami i pająkami
  • Łapałam sama stopa
  • Postawiłam wszystko co miałam na jedną kartę
  • Spędziłam święta Bożego Narodzenia daleko od rodziny
  • Spałam pod gołym niebem
  • Mieszkałam na łodzi
  • Przekroczyłam równik
  • Spakowałam się w bagaż podręczny, w podróż dłuższą niż weekend 🙂
  • Miałam wypadek drogowy
  • Spadłam z palmy
  • Jeździłam lewą stroną ulicy na skuterze
  • Biegałam boso w deszczu
  • Chodziłam ubrana w abaya
  • Jadłam kokosy prosto z palmy
  • Zarabiałam w dolarach
  • Szukałam pracy za granicą
  • Jadałam mięso z kangura
  • Byłam bezdomna, a wszystkim co miałam był mój plecak
  • Skakałam z liany do wodospadu
  • Udzieliłam wywiadu
  • Jadłam słodkiego ziemniaka
  • Zostałam pobłogosławiona przez hinduskiego kapłana
  • Podróżowałam sama
  • Uczyłam się medytować
  • Mieszkałam w państwie o innej głównej religii niż chrześcijaństwo
  • Byłam zdana sama na siebie
  • Zrobiłam sobie tyle selfie!!!

 

A Ty kiedy ostatni raz zrobiłeś coś pierwszy raz w życiu? Jestem bardzo ciekawa, dajcie znać w komentarzu!

Więcej o: podróży dookoła świata w pojedynkę przeczytasz tutaj

książka na prezent

 

29 komentarzy do “Pierwszy raz w życiu…,czyli przygody w czasie podróży moich marzeń, o których nie wspomniałam”

  1. Ewelina Malina

    O kurde! Podczas Twojej podróży dookoła świata po raz pierwszy użyłaś Couchsurfingu?
    Podczas obecnej podróży wiele bym napisała o moich pierwszych razach, sporo ich!

    Lubię takie teksty. Krótkie, ale w samo sedno i bardzo inspirujące.

    1. Dzięki Ewelina!
      Po raz pierwszy sama korzystałam z Couchsurfingu, wcześniej dwa razy w towarzystwie 🙂 Gratuluje tylu nowości! Podziel się chociaż jednym „pierwszym razem” z tej podróży 🙂

  2. Ewelina Malina

    O kurde! Podczas Twojej podróży dookoła świata po raz pierwszy użyłaś Couchsurfingu?
    Podczas obecnej podróży wiele bym napisała o moich pierwszych razach, sporo ich!

    Lubię takie teksty. Krótkie, ale w samo sedno i bardzo inspirujące.

  3. Iwona Gogulska

    Wow, sporo się działo 😉 Co ja ostatnio zrobiłam pierwszy raz w życiu? Zawężając czas do ostatnich 2 tygodni, to pierwszy raz zwiedzałam winnicę, sterowałam dronem i jeździłam motocyklem o pojemności większej niż 125ccm (no oczywiście za kierownicą) 😀

      1. Iwona Gogulska

        Na razie średnio, bo trochę za bardzo „dyndam” nogami (w sensie za wysokie siodło), a i przyspieszenie takie, do jakiego nie jestem przyzwyczajona 😉 Ale myślę, że będzie lepiej. Co miałaś?

          1. Iwona Gogulska

            Ja przejechałam kilkadziesiąt tys. km na swojej Yamasze YBR 125 (na kat.b), a teraz zdaję prawo jazdy i uczę się jeździć od nowa na Yamasze XJ6 😉 Odważna jesteś 😉 Kawa nie dla mnie, preferuję turystyki albo naked-y

  4. Wow, sporo się działo 😉 Co ja ostatnio zrobiłam pierwszy raz w życiu? Zawężając czas do ostatnich 2 tygodni, to pierwszy raz zwiedzałam winnicę, sterowałam dronem i jeździłam motocyklem o pojemności większej niż 125ccm (no oczywiście za kierownicą) 😀

      1. Na razie średnio, bo trochę za bardzo „dyndam” nogami (w sensie za wysokie siodło), a i przyspieszenie takie, do jakiego nie jestem przyzwyczajona 😉 Ale myślę, że będzie lepiej. Co miałaś?

          1. Ja przejechałam kilkadziesiąt tys. km na swojej Yamasze YBR 125 (na kat.b), a teraz zdaję prawo jazdy i uczę się jeździć od nowa na Yamasze XJ6 😉 Odważna jesteś 😉 Kawa nie dla mnie, preferuję turystyki albo naked-y

  5. Magda Delkowska

    Pierwszy raz podczas podróży jechałam skuterem z nieznajomym 🙂 I jadłam wnętrzności krowy..:)

  6. Magda Delkowska

    Pierwszy raz podczas podróży jechałam skuterem z nieznajomym 🙂 I jadłam wnętrzności krowy..:)

  7. Świetny wpis – idealnie oddaje to, co sam przeżywam od jakiegoś czasu. Po latach rutyny postanowiłem spróbować nowych rzeczy: wspólne wycieczki, bieganie z kimś, nawet wyjście na miasto z nieznajomymi o podobnych pasjach.

    Ostatnio korzystam z platformy hobizo.com – można tam poznawać ludzi według hobby i po prostu umawiać się na coś wspólnego. Fajna sprawa, jeśli chce się zrobić coś „pierwszy raz w życiu” razem z kimś, kto czuje podobnie.

    Dzięki za inspirację do dalszego działania! 😊

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry