Sen o Australii, czyli jak wygląda życie i praca w Sydney ( życie w Australii )

Sen o Australii, czyli jak wygląda życie i praca w Sydney ( życie w Australii )

Wyjazd do Australii to marzenie większości młodych ludzi. A praca tam i zarabianie dolarów to wręcz sen i coś co wydaje się być czymś nieosiągalnym dla większości z nas. Czy rzeczywiście życie w Australii to bajka? Przedstawiam Wam moją koleżankę Olę, która postanowiła wziąć sprawy swoje ręce i zrealizować marzenie o przeprowadzce do Australii!

Odpoczynek na plaży w Sydeny

Skąd pomysł na Australię?

Wszystko się zaczęło od decyzji wyjazdu na Filipiny. Moje życie było na zakręcie i potrzebowałam obrać inny kierunek, dokonać zmiany, zrobić coś totalnie innego niż do tej pory. Zdecydowałam się wówczas na dwu miesięczny wyjazd na kurs języka angielskiego na Filipiny. To był cudowny czas spędzony dokładnie tak jak chciałam. Jednak po powrocie do kraju czułam niedosyt. Chciałam dalej spełniać swoje marzenia, robić to, co do tej pory wydawało mi się niemożliwe i nieosiągalne. Wpadłam na pomysł wyjazdu do Australii, nie wiedząc nawet jeszcze, na jakich zasadach przyznawana jest wiza, co będę tam robić i na jak długo pojadę.  Wiedziałam, że chcę pomieszkać na końcu świata i spędzić zimę w ciepłym miejscu. Był to tak bardzo szalony pomysł, że wiedziałam, że chcę go zrealizować. Poza tym Australia to było moje marzenie od zawsze!

życie w Australii, kangur

Nie bałaś się jechać sama na koniec świata?

Oczywiście, że się bałam, mimo iż miałam za sobą samotny wyjazd na Filipiny. Jednak ten wyjazd był inny pod każdym względem. Filipiny to były wakacje, raj, plaża, spokój i odpoczynek. W Australii czekało mnie znalezienie pracy, mieszkania, poznanie nowych ludzi, zbudowanie (nawet, jeśli na kilka miesięcy) swojego życia tu, w Sydney. Najgorsze były ostatnie tygodnie przed wylotem, mnóstwo spraw do załatwienia, stres, pojawiające się w głowie pytanie „czy Ty na pewno chcesz to zrobić?” a z drugiej strony oczekiwania ze strony znajomych i rodziny.  Na tyle mnie to w pewnym momencie obciążyło, że zastanawiałam się czy nie zrezygnować z wyjazdu. To w tamtym momencie dostałam od mojej przyjaciółki obrazek z napisem „nic nie musisz!”, pozornie prosty i oczywisty a jednak przypomniał mi że ten wyjazd jest dla mnie i ja nic nie muszę!

życie w Australii, plaża

Jak wyglądały Twoje początki w Sydney?

Miałam to szczęście, że na samym początku mogłam liczyć na wsparcie rodziny mojej koleżanki z liceum. Wyjaśnili mi, jak działa komunikacja miejska, pomogli wybrać sieć komórkową, założyć konto w banku i inne pozornie proste rzeczy, a jednak sprawiające niekiedy sporo problemów osobom, które wyjeżdżają za granicę na trochę dłużej niż wakacje.

Pomimo tej pomocy początki były bardzo trudne, czułam się samotna i zagubiona, trochę jak małe dziecko, to wszystko potęgowało tęsknotę i chęć powrotu do Polski już kilka dni po przylocie do Australii. Po około miesiącu można powiedzieć, że stanęłam na nogi – wynajęłam mieszkanie, a raczej miejsce w mieszkaniu, ponieważ dzieliłam je z pięcioma innymi osobami, miałam już pracę i pierwszych znajomych.

Łatwo znaleźć tu pracę? Jakie są Twoje doświadczenia ciężko dostać wizę pracowniczą?

Przyjechałam do Australii na wizie Work & Holiday, która nie jest typową wizą pracowniczą. Ten rodzaj wizy pozwala mi pracować full time, ale nie dłużej niż przez 6 miesięcy u jednego pracodawcy. To jest bardzo duże ograniczenie przy szukaniu pracy. Pracodawcy niechętnie zatrudniają osoby, z którymi wiedzą, że za pół roku muszą się pożegnać i rozpocząć proces rekrutacyjny od nowa. Poza tym tutaj bardzo ważne jest posiadanie doświadczenia na rynku australijskim, niestety nie ufają doświadczeniu, które nabyliśmy w Polsce, czy w innym kraju. Pierwszą pracą jaką podjęłam w Sydney była praca asystentki w agencji rekrutacyjnej (umowa na zastępstwo), którą później zamieniłam na pracę lotnisku. W obu przypadkach w szukaniu pracy pomogli mi znajomi. Mówiąc „pomogli” nie mam na myśli „załatwili” mi pracę a zarekomendowali u swojego przełożonego. W Australii zaraz po doświadczeniu liczą się referencje od osób nas polecających, poprzedniego pracodawcy czy innego pracownika. Zarekomendowanie osoby do pracy jest tutaj bardzo poważnie traktowane i nikt nie poleci swojemu przełożonemu osoby, jeśli nie jest pewny jej umiejętności i doświadczenia.

Czy jest łatwo znaleźć prace? Tak i nie. Na pewno trzeba być bardzo cierpliwym, upartym i szybko reagować na ogłoszenia pojawiające się w Internecie. Tutaj jest prawdziwa dżungla i trzeba walczyć o przetrwanie. Takich osób jak ja szukających pracę jest tysiące i codziennie przybywają nowi. Ja również zgłosiłam się do kilku agencji rekrutacyjnych. Większość osób, które tutaj poznałam pracuje w fabrykach, restauracjach czy sprząta. Taki los osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z Australią. Moi znajomi zapewniają mnie jednak, że najtrudniejsze są pierwsze 2 lata, później mając już tutejsze doświadczenie łatwiej jest piąć się po szczeblach kariery.

>>> Więcej o pracy w Australii przeczytasz TUTAJ 

życie w Australii widok

Jeśli ktoś chciałby przylecieć do Australii i szukać tu pracy na stałe, to moim zdaniem musi:
1. Przed przyjazdem przejść proces aplikacyjny o przyznanie wizy pracowniczej,
2. Znać język angielki przynajmniej na poziomie komunikacyjnym,
3. Być upartym i nie poddawać się,
Co dopisałabyś do tej listy?

Dużo szczęścia żeby otrzymać wizę pracowniczą. Jest to bardzo trudny proces. Po pierwsze rodzajów wiz jest bardzo dużo, po drugie wymagania są czasami niemożliwe do spełnienia no i trzeba niemało zapłacić za proces wizowy. (o rodzajach wiz i wymaganiach możesz przeczytać tutaj).

Kolejną kwestią są oszczędności. Australia jest naprawdę droga i pieniądze szybko znikają. Pracę możesz znaleźć następnego dnia po przylocie, albo borykać się z poszukiwaniami przez kilka tygodni czy miesięcy.

Stereotyp życia w Australii mówi, że życie jest tu łatwe, proste i przyjemne. Co o tym myślisz?

Przyjeżdżając tutaj, miałam w głowie obraz życia łatwego i przyjemnego. Słońce, plaża, mnóstwo znajomych… A później poznałam rzeczywistość… Moim zdaniem Australia ma świetny PR na świecie! Nawet wśród moich znajomych panuje przekonanie, że mieszkając tutaj leżę codziennie na plaży, pracuję parę godzin dziennie i mam mnóstwo dolarów! Tymczasem życie w Australii wygląda bardzo podobnie do życia w innych krajach, również w Polsce. Tutaj też trzeba pracować 8h dziennie albo dłużej. Po pracy zwykle jest mało czasu na plażowanie, poza tym na plażę trzeba dojechać (zwykle zajmuje to około godziny w jedną stronę, nie zawsze są na to czas i siły).

Na pewno istotne jest tutaj to, że bez względu na to, jaką pracę wykonujesz jest ona ważna, potrzebna i doceniana przez innych.  Generalnie ludzie tutaj są dla siebie bardzo mili, życzliwi i pomocni.

>>> O jedzeniu w Australii możesz przeczytać TUTAJ

Słyszałam takie powiedzenie, że Australia jest bardzo droga, ale jak już znajdziesz tu pracę to stać Cię na wszystko. Zgadzacie się z tym?

Może nie na wszystko, ale na bardzo dużo 🙂 Zarabiając nawet najniższą stawkę godzinową wiele dóbr określanych w Polsce jako te z wyższej półki tutaj stają się dostępne i można je kupić bez zbędnych wyrzeczeń.

Życie w Australii uczy szacunku do pieniędzy i rozważnego ich wydawania. Wbrew pozorom nie jest łatwo zarobić na utrzymanie, dlatego wszyscy „liczą dolary” i uczą nowo przyjezdnych świadomego robienia zakupów. W sytuacji, gdy widzę sukienkę za $100 i wiem, że mogę sobie na nią pozwolić, za chwilę przychodzi myśl – przecież za tę kwotę mogę kupić jedzenie na tydzień lub dłużej.

życie w Australii zoo

Jak wygląda Twoje życie po pracy? Sydney oferuje dużo atrakcji?

Sydney jest niesamowite! Pokochałam to miasto za ten wybór atrakcji i możliwości spędzania czasu. Plaże, parki, restauracje z kuchniami z całego świata, kluby, BBQ ze znajomymi. Tutaj znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, a nawet więcej!

życie w Australii ludzie

Dużo masz znajomych Polaków w Sydney?

Poznałam wielu Polaków w Sydney i muszę przyznać, że trafiłam na cudownych ludzi! Życzliwych, przyjaznych, ciekawych innych ludzi.  Większość tych osób mieszka tutaj od kilku lat, mają już stałe prace, rodziny, domy na kredyt, czyli „normalne” życie 🙂 część osób jest tak jak ja na wizie Work & Holiday lub studenckiej, więc dzielimy się naszymi doświadczeniami i pomagamy sobie, jeżeli jest taka potrzeba.

życie w Australii

Czego najbardziej Ci tu brakuje?

Zdecydowanie rodziny i polskiego jedzenia! Z powodu różnicy czasu nie mogę swobodnie zadzwonić do bliskich, zawsze muszę się zastanowić, która teraz jest godzina w Polsce i niestety zazwyczaj tam jest środek nocy.

Pobyt w Australii to Twój pomysł na życie czy plan na dorobienie się i powrót do kraju? Jakie masz plany?

Australia to dla mnie przerwa i odpoczynek od życia w ojczyźnie, czas na przemyślenia i nauczenia się czegoś o sobie. Dodatkowo to także doświadczenie przez chwilę innego życia i co ważne spędzenie zimy w ciepłym kraju!

życie w Australii plaża

Jak z perspektywy czasu oceniasz przyjazd do Australii? Gdybyś miała możliwość wrócić się w czasie zrobiliby wszystko tak samo? 

To była jedna z lepszych decyzji w moim życiu! Poza tym zawsze staram się niczego nie żałować.

Czego nauczył Cię pobyt w Australii?

Na pewno nauczyłam się doceniać pracę i to, co robię. W Australii wszyscy wiedzą, że nieważne, jaka pracę wykonujesz, ważne żeby ją mieć. Dzięki temu każdy zawód jest szanowany i doceniany. Czy sprzątasz, czy pracujesz w restauracji, biurze lub w fabryce, wszyscy i tak później spotykamy się w pubie i pijemy piwo jak równy z równym 🙂 Tutaj praca nie wyznacza twojego statusu społecznego, liczy się przede wszystkim, jakim jesteś człowiekiem.

Poza tym zmieniłam trochę podejście do życia… złapałam więcej luzu. Wiem, że jedyną rzeczą oznaczającą koniec świata jest koniec świata, a problemy to sytuacje do rozwiązania, więc no worries 🙂

 

>>>Chcesz poczytać więcej o Australii? Zajrzyj tutaj: 10 faktów o Sydney, o których nie przeczytasz w przewodniku!przytulenie koali w Australii

>>> A co powiesz na przeprowadzkę do Dubaju? Tutaj przeczytasz jak wygląda życie i praca w Dubaju

—————–

Podoba Ci się ten wpis?

Jeśli tak, to super! Bardzo się cieszę! Wpisz swój email TUTAJ, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach pełnych inspiracji życiowej i podróżniczej. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu!

Warto zostać w kontakcie! Polub fanpage na facebookukonto na instagramieA jeśli wolisz filmiki to zapraszam na mój profil na YouTube. Na YouTubie jest już również moje wystąpienie na TEDx, podczas opowiadam o podróży dookoła świata i odpowiadam na pytanie jak się spełnia marzenia?

Sen o Australii, czyli jak wygląda życie i praca w Sydney ( życie w Australii )

About Martina, lovelajf.pl

Trener Rozwoju Osobistego, Coach, bloger, minimalistka z pasją do podróżowania. Ulubiony kierunek podróży to Azja. Zakochała się w niej podczas podróży dookoła świata, którą zrealizowała w pojedynkę. Kiedy nie podróżuje, biega i pije zieloną herbatę. Nieustająca poszukiwaczka inspiracji i dzieląca się nią z czytelnikami.

  • Lisy w drodze

    Jesteś młoda/ młody to korzystaj z życia, pracuj za granicą, poznawaj świat! To chyba najlepszy czas na naukę życia, zdobywanie doświadczeń, prawdziwe przyjaźnie.

  • Evi

    Bardzo miło się czyta, kiedy komuś udało się spełnić swoje marzenie! 🙂

  • Czy istnieją jakieś ograniczenia wiekowe przy wizie Work & Holiday?

    • Ola

      W momencie aplikowania o wizę musisz mieć więcej niż 18 lat i mniej niż 31

  • Łukasz | Kartka z Podróży

    Przygoda sama w sobie. Zdecydowanie wolę wyjazd do pracy z wcześniej już ustalonymi zarobkami (i może nawet zakwaterowaniem). Wtedy można więcej zdziałać i godziwie sobie radzić. Podziwiam zapał i determinację. (-:,

    • Nie zawsze jest możliwość organizacji sobie wszystkiego przed wyjazdem, ale na pewno jest to opcja bardziej komfortowa.

  • Zgadzam się absolutnie co do tego, że Australia ma świetny PR na świecie. Chyba nie ma drugiego takiego kraju, o którym mówiło by się, jakby to był jakiś raj. A tu proszę, normalny kraj ze swoimi plusami i minusami! Ale najfajniejsze, że można w nim nadal spełniać swoje marzenia! 🙂

    • „Wszędzie dobrze gdzie nas nie” 🙂 Australia to jedno z najlepszych miejscdo spełniania marzeń!

  • mnie sie marzy Australia ale tak z plecakiem, na kilka tygodni 🙂 nie powiem, super by bylo pewnie zostac dluzej i popracowac ale to jednak co innego niz wakacje. A w Australii, niedaleko Sydney mialam jakąś ciotkę, ale chyba z 10 lat już z nia nie rozmawialam… moze by mnie przygarnela 😀

    Pozdrawiam, Ania 🙂
    http://pandaoverseas.com/

    • Koniecznie odśwież kontakt z ciotką. Jak wybierzesz się do Australii taka znajomość może okazać się bezcenna 😀

  • JourneyToDream

    Witam Cię Martina 🙂 Od dłuższego czasu jestem przekonany, że Australia to miejsce, gdzie powinienem się jak najszybciej znaleźć, kiedy miałem 15 lat wpadłem na ten pomysł i do teraz każdego miesiąca część mojej wypłaty ląduje w skarbonce. Odkładam pieniądze na dłuższy czas, do roku życia na poziomie gdzieś na
    Złotym Wybrzeżu bym mógł poczuć trochę życia i wędkować w skuterze wodnym, kocham wodę w każdej ilości. poszukałbym dogodnej pracy i
    raczej został na dłużej 🙂 Poświęcam kilka dni w miesiącu na przygotowania. Zawsze marzyło mi się Queensland, lecz Sydney często przechodziło przez myśl. Na początek poznać ludzi i nawiązać kilka znajomości. Pewnie to dla tego, że jestem strasznie narwany na to by nie stać w miejscu i jak najszybciej realizować marzenia będę dalej wiernym czytelnikiem bloga 🙂 Mogłabyś teorzyć wpisy, które opisują po krótce i tłumaczą jak wyglądają sprawy z zatrudnieniem, szukaniem pracy, pomocy od państwa, cenach w sklepach, rachunki i tym podobne czerpałbym przyjemność z czytania 🙂 Pozdrawiam!

    • Cześć! Bardzo się cieszę, że jesteś taki konsekwentny w gromadzeniu środków na spełnianie marzeń. Jestem pewna, że uda Ci się zrealizować swój cel. Jestem w trakcie pisania wpisu na temat szukaniu pracy w Australii, więc myślę, że będziesz zainteresowany 🙂 pozdrawiam serdecznie!

  • Ja już za dwa miesiące wylatuję do Australii na wizie Work and Holiday. Jestem na etapie przygotowań i powoli zaczynam się tym wszystkim stresować. Jednak ten wpis podniósł mnie na duchu i chyba powinnam wrzucić nieco na luz 🙂

    • Bardzo się cieszę, że wpis podniósł Cię na duchu! 🙂 Masz już pracę na miejscu? W jakim miejście planujesz się zatrzymać?

      • No właśnie niestety jeszcze nic nie mamy załatwionego. W tym tygodniu planuję już na poważnie zabrać się za przeszukiwanie ofert pracy i mieszkań. Lecimy do Perth, ale docelowo chcielibyśmy zostać w Melbourne. Ale jeśli uda się prędzej znaleźć pracę w Sydney czy Brisbane to też rozważymy taką opcję 🙂 Odliczam dni, ale poziom stresu zaczyna się również podnosić 😀

      • Alexandra

        Witam mam na imie Aleksandra 🙂 mieszkam od 5 lat w belgi mam 18 lat i mam zamiar wyjechać do australi do szkoły na kursus angielskiego również w sydney. Z tego co się dowiedziałam powinnam starać się o vise work and holiday? Czy ciężko jest dostać taka wizę ? Od czego powinnam zacząć . Niemam nikogo w australi i trochę ciężko mi se wyobrazić jak se na początku poradzę bez mieszkania i pracy ale po przeczytaniu tego artykułu trochę podniusl mnie na duchu . Czy był by ktoś w stanie udzielić mi troszkę więcej informacji byłabym bardzo wdzięczna 🙂