Surf Girl, czyli surfing w Kalifornii

Surf Girl, czyli surfing w Kalifornii

Jestem zdania, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować chociażby dlatego żeby  wiedzieć co się  lubi a co nie. Dziś pierwszy raz  w życiu zdradziłam kitesurfing i spróbowałam surfingu. Surfing w Kalifornii!

Surfing w Kalifornii – Jak wrażenia?

Do sponiewierania przez fale, przeczyszczonych przez słoną wodę zatok, licznych upadków, uderzeń deską w głowę… myślałam, że przyzwyczaił mnie już kitesurfing. Ale jednak nie.

Pierwsze kroki na desce były cholernie trudne. Woda w Pacyfiku jak lód a częstotliwość za wysokich dla mnie fal 3 sekundy.  Na duchu podnosił mnie Bryan, nasz instruktor który widząc moje ciężkie początki po każdym upadku krzyczał „YOU GO GIRL! IT WAS AMOST PERFECT!” Moja mina  wyrażała przekleństwa, które powtarzałam w głowie na ten sport. Rafek od kilku minut pływał już na głębszych wodach, a ja uparte beztalencie próbowałam dalej. Nie wiem czy to zasługa Pani bez stanika, która robiła pajacyki tuż przy brzegu i chcąc nie chcąc rozpraszała moją uwagę, po ponad godzinie upadków nastąpił przełom. Złapałam fale, wskoczyłam na deskę i utrzymałam się na niej ok. 30 sekund. Zatrzymując się upadłam, oberwałam deską, po czym zawinięta w linkę dumna jak paw spojrzałam na bijącego brawo instruktora. Potem już było coraz lepiej. Nie taki zły ten sport, pomyślałam 😉

Przed zajęciami spytałam instruktora dlaczego tak mało kite’ów pływa na wodzie, skoro tak ładnie wieje. Powiedział, że kitesurfing nie jest zbyt popularny, każdy na nim próbował ale po jakimś czasie wraca do deski. Nie byłam zadowolona z tej odpowiedzi, ale nie kontynuowałam tematu.

Faktem jest, że duża zaletą surfingu jest mała ilość sprzętu potrzebna do zabawy. W kite’cie musisz oprócz pianki założyć bar, lisze, rozplątać, rozłożyć i podpiąć linki, ogarnąć ok. 10 metrowy kite i pilnować deski na wodzie. W surfingu wystarczy deska przypięta na lince do Twojej kostki. Jest to całkiem wygodne, ponieważ nie musisz jej szukać po upadku. W kitesurfingu musisz bardzo uważać ponieważ linkami i kite’em możesz zrobić krzywdę tym w wodzie i na plaży, tutaj raczej nie masz takiego problemu.

Podobno w nauce surfingu pomaga joga, ponieważ pomaga ci lepiej panować nad balansem ciał. Myślę, że warto wybrać się na zajęcia po powrocie. Nie wiem jeszcze naukę którego będę kontynuowała, muszę się naradzić z moją towarzyszką do upadków na wodzie 😉

Więcej o naszej podróży po Kalifornii: TUTAJ