Niemożliwe nie istnieje?

Niemożliwe nie istnieje?

Tytułem wpisu są słowa znanej nam wszystkim podróżniczki i kobiety „na krańcu świata – Martyny Wojciechowskiej „niemożliwe nie istnieje„. Brzmią trochę jak reklama adidasa „impossible is nothing” – takie banalne hasło motywacyjne powtarzane przez wszystkich. Większość z banałów, które słyszymy na co dzień ma w sobie dużo prawdy i mocy, dlatego warto je sobie powtarzać, zastanowić się i zinterpretować według własnych doświadczeń i celów.

Często na drodze do realizacji swoich marzeń spotykamy tzw. złodziei marzeń. Poznasz ich po słowach typu:

„Ty? Przecież Ty nie umiesz tego zrobić…”; „to jest nie do zrobienia…”; „jesteś naiwny skoro myślisz, że się uda…”; „nie dasz rady…”; Ja też spotkałam ich na swojej drodze do realizacji jednego ze swoich największych marzeń. Mówili mi…

Roczny urlop? W korporacji? Dziewczyno zejdź na ziemię! Nie ma czegoś takiego! 

Skąd wiadomo, że nie ma czegoś takiego skoro nikt nawet nie miał odwagi zapytać? Wiedziałam, że szanse na otrzymanie od pracodawcy rocznego urlopu są nikłe, jednak mimo wszystko postanowiłam spróbować. Jak to mówią, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Po kilku długich rozmowach okazało się, że urlop został mi przyznany i trzy miesiące później byłam już w samolocie na Filipiny, czyli pierwszej destynacji na trasie mojej podróży dookoła świata.

Czy było łatwo to wszystko zorganizować? Oczywiście że nie, ale warte było wysiłku.

Chcesz podróżować sama? Przecież Ty się gubisz w galerii handlowej, a co dopiero w świecie!

To prawda, nie mam orientacji w terenie i jestem najgorsza w czytaniu mapy!

Mam za to rozwinięte całkiem nieźle inne umiejętności, takie jak na przykład komunikacja z ludźmi. Nie jestem w stanie policzyć ilu osobom podczas podróży zadałam pytania: „przepraszam, gdzie jestem?”;  „Jak dojadę do…?” Google maps, aplikacje z mapami offline i koniec języka za przewodnika okazały się bezcenne.

Przecież Ty masz tyle ciuchów! Jak Ty uniesiesz ten plecak?

Uwielbiam ciuchy i moja szafa nie domyka się z ich nadmiaru. Silna fizycznie też specjalnie nie jestem. Dlatego też wiedziałam, że chcę podróżować z bagażem podręcznym. Jeśli spakuję się w większą torbę/plecak i będzie potrzeba wykupienia bagażu rejestrowanego to mój wyjazd przestanie być przyjemnością a misją dźwigania plecaka przez kraje marzeń. Zabrałam ze sobą absolutne minimum tego, co będzie mi potrzebne, o szczegółach możesz przeczytać TUTAJ:

 

Bank obrabujesz? Skąd Ty weźmiesz pieniądze!

Nie jest tajemnicą, że nie byłam w stu procentach przygotowana finansowo do swojej podróży. Rok przerwy od regularnego przelewu na konto to dość niekomfortowa sytuacja, ale jak pokazuje życie,  możliwa do ogarnięcia. Jeśli ma mnie coś powstrzymać przed realizacją marzeń to na pewno nie będą to pieniądze – pomyślałam. Nie było wyjścia, wzięłam się do pracy. Zawodowo zajmuję się mediami społecznościowymi i marketingiem internetowym, więc zarówno przed podróżą jak i w jej trakcie realizowałam dodatkowe zlecenia z tym związane.  Co więcej, planując podróż jednym z moich celów była praca za granicą. Nigdy nie miałam okazji podjąć pracy poza granicami Polski, a zarabianie w obcej walucie wydawało mi się bardzo atrakcyjne. Wybór padł na Australię. Już niedługo we wpisie na temat „skąd wziąć pieniądze na gap year?” opowiem Ci o tym więcej.

Ci złodzieje marzeń, o których wspomniałam na początku, mówili: „nie dasz rady, przecież to bez sensu”, dziś pytają „jak to zrobiłaś?”. Jeśli spotkasz ich na swojej drodze mówiących „nie dasz rady” to wpuść jednym uchem i wypuść drugim to co mówią, a potem rób swoje. W Polsce powszechnie znana jest odpowiedź na takie zaczepki w stylu, „co, ja nie dam rady? To potrzymaj piwo i patrz!”. Coś w tym jest 🙂 Dla wielu z nas motywacją do działania jest chęć pokazania tym ludziom, że nie mają racji, bo my zawsze damy radę.

Warto pytać o zdanie innych, ja zawsze pytam i analizuję to, co mówią. A nóż widelec zainspirują Cię, albo mądrze doradzą w pewnych kwestiach, ale niech Cię nie powstrzymają od robienia tego, co należy do Ciebie. Oni mają swoją ścieżkę, Ty swoją. Nikt oprócz nas samych nie wie, co dyktuje nam serce. Moi najbliżsi, widząc, że ich logiczne argumenty nie docierają do mnie zaczęli mnie wspierać, a rodzice pobłogosławili i powiedzieli, że jeżeli muszę to mam jechać, ale mam szybko wracać, bo jak nie sami tam po mnie pojadą!

Jak widzisz, nie trzeba być z zawodu podróżnikiem żeby zrealizować marzenie o podróży dookoła świata. Jeśli moje doświadczenia Cię nie przekonują to może…

„Orville Wright nie miał licencji pilota” a razem z bratem sprawił, że pierwszy raz w historii samolot oderwał się od ziemi. Jeśli wydaje Ci się, że Twoje marzenia przerastają Twoje możliwości, że nie masz kompetencji, zasobów… to prawda. Tylko Ci się wydaje. Wszyscy potrafimy latać. Niemożliwe nie istnieje.

Wspominam braci Wright, ponieważ chcę powiedzieć, że każdy z nas ma swój własny Mount Everest, na który musi się wspiąć. Mimo, że mamy inne cele, to droga na każdy z tych osobistych szczytów jest podobna. Na pomniku braci Wright wyryte są zapadające w pamięć słowa: „Niezachwiana wola. Niepokonana wiara.” Te cechy zaprowadziły nie tylko braci Wright do celu, są kluczem otwierającym drzwi do spełnienia też Twoich marzeń, celów.

Niemożliwe nie istnieje?

About Martina, lovelajf.pl

Trener Rozwoju Osobistego, Coach, bloger, minimalistka z pasją do podróżowania. Ulubiony kierunek podróży to Azja. Zakochała się w niej podczas podróży dookoła świata, którą zrealizowała w pojedynkę. Kiedy nie podróżuje, biega i pije zieloną herbatę. Nieustająca poszukiwaczka inspiracji i dzieląca się nią z czytelnikami.

  • Wolves On The Road

    Najgorsze jest podcinanie skrzydeł i niekonstruktywna krytyka. Nawet przed nasza podróżą po Europie nieźle się nasłuchaliśmy i kompletnie nie rozumieliśmy dlaczego. No cóż, ważne jest to, ze próbujemy realizować marzenia a inni jeśli nie mają na tyle odwagi… niech ją w sobie znajdą czym prędzej 😉

  • www.kilkuetatowamama.com

    Zazdroszczę 😃 Marzy mi się podróż w odległe kraje z moimi dziećmi. Na razie nie mam odwagi ale kto wie, może się zdecyduję 😃
    P.S. Koleżanka ode mnie z korpo robi sobie przerwę na 3 miesiące na podróż po Azji 😃

    • Jest kilka blogów osób, które podróżują z dziećmi. Jak widać, ludzie decydują się na spełnianie marzeń na różnych etapach życia -brawo! Cudownie, 3 miesiące w Azji <3 <3 wiesz gdzie dokładnie się wybiera Twoja koleżanka?