Jak podróżować samotnie? Kobieta w samotnej podróży - lovelajf.pl

Kobieta w samotnej podróży a bezpieczeństwo w podróży

Z roku na rok coraz więcej kobiet wyrusza w samotną podróż i ten fakt nikogo już nie dziwi. Podróże w pojedynkę otwierają oczy, zmieniają perspektywę i pozwalają lepiej poznać samych siebie. Kobieta w samotnej podróży powinna pamiętać o wielu rzeczach praktycznych i tych związanych ze swoim bezpieczeństwem. Zebrałam je w tym wpisie.

Kobieta w samotnej podróży - pieniądze, karty płatnicze

 

Dobrą praktyką jest zabranie dwóch kart płatniczych. Najlepiej każda innej firmy, np. Visa, Mastercard. Ja wzięłam tylko jeden rodzaj i okazało się, że na jednej z filipińskich wysp bankomaty akurat nie obsługiwały tej marki…

Polecam zabranie ze sobą również gotówki i spakowanie jej w różnych miejscach – nigdy w jednym! Jeśli wszystkie banknoty zapakujemy do dużego bagażu i okaże się na lotniku, że nasz bagaż poleciał na inne lotnisko, to mamy kłopot. Tak samo, w przypadku, gdy zgubimy portfel czy  zostaniemy okradzeni z bagażu podręcznego, zostajesz wtedy bez gotówki i kart. Aby zapobiec tej sytuacji, warto mieć kilka miejsc, w których przewozimy oszczędności. W moim przypadku były to:

  • mały portfel w nerce
  • w woreczku nieprzemakalnym w plecaku z dokumentami
  • pasek ze skrytką – rewelacyjne rozwiązanie, pieniądze masz zawsze pod ręką

kobieta w samotnej podróży, bezpieczeństwo w podróży

„Nie podróżuję sama!"

 

Może i podróżujesz sama z plecakiem po świecie, ale to nie powód, aby się z tym obnosić. Masz biały kolor skóry, w dodatku być może jesteś blondynką i masz zupełnie inne, czyli bardzo egzotyczne rysy twarzy dla mieszkańców np. Azji. Pamiętaj, że nie tylko oni są dla Ciebie atrakcją, ale Ty dla nich również, dlatego normalne jest, że się przyglądają, uśmiechają się i być może pokazują palcami.  Gdy jednak ta poświęcona uwaga jest w większym stopniu i ktoś nie chce Cię opuścić na krok, warto powiedzieć, że nie przyjechało się samej. A w grupie czy z mężem, który czeka na Ciebie w hotelu. Aby uwiarygodnić słowa miałam ze sobą zdjęcie mojego brata i dziewczyną, (która jest na zdjęciu podobna do mnie) wycięte w serduszko. Na blogu Juli Where is Juli& Sam przeczytałam, że samotne podróżniczki biorą czasem w podróż obrączkę, w tym samym celu :)

kobieta w samotnej podróży, bezpieczeństwo w podróży

 

Samotne wakacje. To nie zawsze wakacje… 

 

Pierwszy miesiąc w Azji, mieszkałam na filipińskiej wyspie Siquijor. Wszyscy na miejscu poruszali się po wyspie skuterami, więc ja również. Jak to w Azji. Pewnego razu jadąc przez dżunglę skuterem miałam wypadek, o którym w szczegółach opowiedziałam podczas wystąpienia na TEDx (możesz obejrzeć tutaj ) Piszę o tym, ponieważ, ten wypadek otworzył mi oczy i przypomniał, że nie jestem na wakacjach. Byłam sama na środku dżungli, bez pomysłu jak wyjść z tej sytuacji. Skuter unieruchomiony, ja cała we krwi… Nie przygotowałam się na to. Nie miałam filipińskiej karty SIM żeby zadzwonić po pomoc, chociaż w dżungli nawet nie było zasięgu… i co teraz? Nauczona doświadczeniem wszystkim planującym wyjazd w pojedynkę radzę uważać na siebie 100 razy bardziej i wziąć pod uwagę zabezpieczenie się „w razie, czego” na takie niebezpieczne sytuacje.

Wizy

 

Temat dotyczy nie tylko podróżujących kobiet. Profilaktycznie piszę o sprawdzeniu jak długo w danym kraju możesz przebywać bez wizy, bądź czy możesz w ogóle wjechać teraz terytorium danego państwa bez wykupionych/ wypełnionych dokumentów. Aby zostać na Filipinach przez miesiąc wizę musiałam zorganizować sobie w Ambasadzie Filipin w Warszawie, przed wylotem. Trwało to dość długo, ponieważ gdy pierwszy raz przyszłam odebrać gotową wizę okazało się, że jest wystawiona z błędem w dacie, więc zwróciłam paszport i procedurę trzeba było powtórzyć. Kolejnym krajem wymagającym wizy na mojej trasie była Australia. Australia na szczęście wychodzi na przeciw turystom i wizę turystyczną pozwalającą na pobyt do 3 miesięcy wyrabia się przez internet. Zrobiłam to dwa tygodnie przed przylotem do Australii z Bali. Kolejnym przystankiem w podróży dookoła świata były Hawaje, gdzie przy wjeździe potrzebowałam wizy amerykańskiej. Tutaj miałam problem z głowy, ponieważ rok wcześniej podróżowałam samochodem po Kalifornii i  byłam już właścicielką wizy, ważnej 10 lat. 

Lecąc w podróż miałam kupione tylko trzy bilety - na Filipiny, z dwutygodniową przesiadką w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, do Indonezji i do Australii. O dalszych kierunkach podróży decydowałam na bieżąco. Trudno było więc zaopatrzyć się w wizy skoro nie wiedziałam gdzie lecę :) Spisałam sobie tabelkę w exelu miejsc, które chciałabym odwiedzić, w drugiej kolumnie zawarłam ewentualny miesiąc podróży z informacją jaka jest pogoda na miejscu, a w trzeciej kolumnie informacje o potrzebnych wizach. 

Szczepienia 

 

To samo, jeśli chodzi o szczepienia oprócz WZW A i B (żółtaczki) upewnij się, że czy do kraju, do którego jedziesz nie ma obowiązkowych bądź zalecanych szczepień. Przed podróżą dookoła świata w pojedynkę nie robiłam dodatkowych szczepień. Miałam tylko te, które robiłam wybierając się kilka miesięcy wcześniej do Tajlandii, czyli jeśli dobrze pamiętam: WZW A, WZW B, dur brzuszny, błonica, tężec, polio. 

Kobieta w samotnej podróży, bezpieczeństwo w podróży szczepienia

 

Oklejone rzeczy 

 

Najważniejszą kwestią w przygotowaniach do kobiecej podróży w pojedynkę i samej wyprawy jest bezpieczeństwo w podróży. Jeśli dobrze pamiętam to przeczytałam o tym u Hani z bloga Walizka i plecak. Hania radziła, aby okleić elektronikę, którą zabieramy w podróż tak, aby wyglądała na starą, zużytą, w ten sposób odstraszając od niej złodziei. Za radą Hani, okleiłam swój laptop, kindle, napis iPod oraz rączkę od go pro szarą taśmą samoprzylepną. Sama uwierzyłam, że mój sprzęt jest wiekowy i nic nie warty :)

Ubezpieczenie

 

Swoje ubezpieczenie wykupiłam już przed podróżą do Kalifornii i lecąc  w podróż dookoła świata tylko je przedłużyłam. Zdecydowałam się na pełną opcję ubezpieczenia "karty planety młodych". Na szczęście nigdy nie musiałam z niej skorzystać. Pamiętam tylko jak napisałam do nich po pewnym przykrym wypadku mojego kolegi Francuza. Miał bardzo poważny wypadek na skuterze na Bali i okazało się, że musi zostać przetransportowany helikopterem do Szwajcarii. Jego ubezpieczalnia nie chciało pokryć tych kosztów i musiał zapłacić za to sam. Wstrząsnęło mnie gdy się o tym dowiedziałam i od razu napisałam do mojej ubezpieczalni, co w przypadku gdy podczas mojej podróży wydarzy się podobna sytuacja? Odpisano mi, że w pierwszej kolejności dzwonię do ubezpieczyciela. A ubezpieczyciel kieruje do najbliższej placówki medycznej. Lekarz decyduje czy dany pacjent może być przetransportowany do kraju. Jeśli taka będzie decyzja wtedy ubezpieczyciel szuka najtańszego środka transportu i próbuje przetransportować nas do kraju (warunki z 2015/16 roku).

Oczywiście do tego co napisałam jest kilka gwizdek napisanych małym druczkiem i tak naprawdę wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. Piszę o tym, aby Was uczulić żebyście  zwracali uwagę na zapisy dotyczące takich sytuacji. Nie jesteśmy w stanie się na nie przygotować, ale po to wykupujemy ubezpieczenie, aby spać spokojnie.  Warto więc sprawdzić czy nasze ubezpieczenie rzeczywiście pozwoli nam spać spokojnie.  

Dokumenty

 

Co w przypadku gdy jesteśmy za granicą i ukradną nam paszport? Idziemy na policję, do ambasady podajemy swoje dane, a oni pytają nas np. o numer paszportu, który nam ukradli.  Nie znamy go, bo przecież ukradli go nam i zaczynają się problemy. Aby być przygotowaną na takie sytuacje zdradzę Wam super patent na przechowywanie dokumentów zapasowych podczas podróży, który zdradził mi kiedyś Prezes jednej z warszawskich korporacji, którego swego czasu byłam asystentką.  Aby najważniejsze dokumenty mieć zawsze przy sobie warto zrobić im zdjęcia przed podróżą i umieścić w tak zwanej chmurze, czyli na dysku w sieci do którego mamy dostęp z każdego miejsca na ziemi 24h na dobę. Takie darmowe rozwiązanie daje dropbox, którego sama używam.  Jak to się mówi "przezorny zawsze ubezpieczony" ;)

Gwizdek

 

Nie mam pojęcia gdzie o tym przeczytałam  a może sama to wymyśliłam? Ale przed wyjazdem kupiłam na allegro gwizdek. Zaczepiłam go na breloczku do skipassa od zewnętrznej strony plecaka. Tak aby zawsze był pod ręką. Mój tok myślenia była następujący: w sytuacji zagrożenia wyciągam rękę i gwiżdżę w gwizdek ile sił w płucach aby wezwać pomoc bądź odstraszyć wroga. Na szczęście nigdy nie musiałam z niego korzystać. Długo jednak był przedmiotem żartów wśród moich znajomych :) 

Kłódka 

 

Z zewnętrznej strony plecaka przymocowałam również małą kłódkę. Nie wiedziałam gdzie przyjdzie mi spać, a wiem jak różne i nieprofesjonalne są zamknięcia pokoi w hotelach czy hostelach w Azji. Z kłódki skorzystałam tylko raz na Bali. Zarezerwowałam bardzo ładny pokój niedaleko Ubud, w którym zabezpieczeniem drzwi był tylko delikatny haczyk.

Ładowanie elektroniki

 

Kolega przed podróżą polecił mi zakup hub usb. Dzięki niemu mogłam wziąć tylko jedną przejściówkę i ładować wszystkie urządzenia, takie jak: komórka, kindle, go pro czy aparat jednocześnie.

 

Mały bagaż 

 

Trzeba mierzyć siły na zamiary, też w przypadku bagażu, czyli liczby rzeczy, które chcesz zabrać. Polecam na samotne wyjazdy bagaż podręczny – swoboda, brak bólu pleców i lekcja minimalizmu w jednym :) Lista rzeczy, które spakowałam do swojego plecaka dostępna jest tutaj.

Jeśli szukasz inspiracji na trasę samotnej podróży bądź podróży dookoła to choć opowiem Ci trochę więcej o swojej :)  Szczegóły znajdziesz tutaj.

UDOSTĘPNIJ

Facebook
Twitter
Google+
Drukuj

Jeśli zarezerwujesz lot, nocleg lub samochód za pomocą powyższych linków, to do mojej skarbonki wpadnie kilka groszy. Co prawda, nie są to kokosy, ale każdy grosz się liczy. Obiecuję, ze przeznaczę go na rozwój tego bloga i w żaden sposób nie wpłynie to na cenę Twojej rezerwacji.

Wspiera innych w samorozwoju i znalezieniu w sobie odwagi do spełniania marzeń. Autorka bloga lovelajf.pl i minimalistka z pasją do podróżowania. Ulubiony kierunek podróży to Azja. Zakochała się w niej podczas podróży dookoła świata, którą zrealizowała w pojedynkę. Kiedy nie podróżuje, dba o ogródek (na balkonie :)) i pije zieloną herbatę. Co chwila ma nowy pomysł i od razu chęć jego realizacji. Zaraża energią i wierzy, że wszystko co dajemy do nas wraca.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze wpisy

Zobacz co u mnie słychać

Copyright lovelajf.pl